16.08.2008 :: 15:15
Pani Obserwatorka
obserwujemy wyciągające ku słońcu odnóża martwe ćmy. i deszcz. i burzę. i tętniący przepływ myśli.
Pani Obserwatorka obserwuje krople potu na mojej skroni. obserwuje mozolny proces zakradania się rąk przed jej oblicze. obserwuje jak może być dotykana. obserwuje jak może być głaskana. obserwuje jak może być całowana.
Pani obserwatorka obserwuje jak mogę być rozrywany. obserwuje jak mogę być ćwiartowany. obserwuje jak mogę być odtrącany. obserwuje jak mogę być łamany na pół
i na pół...
i na pół..
i na pół.
i na pół
obserwujemy wyciągające ku słońcu odnóża martwe ćmy. i deszcz. i burzę. i tętniący przepływ myśli.
Pani Obserwatorka obserwuje krople potu na mojej skroni. obserwuje mozolny proces zakradania się rąk przed jej oblicze. obserwuje jak może być dotykana. obserwuje jak może być głaskana. obserwuje jak może być całowana.
Pani obserwatorka obserwuje jak mogę być rozrywany. obserwuje jak mogę być ćwiartowany. obserwuje jak mogę być odtrącany. obserwuje jak mogę być łamany na pół
i na pół...
i na pół..
i na pół.
i na pół
07.07.2008 :: 21:17
najlepsza przyjaciółka staje się nagle obca, twoja kobieta nudna i nieatrakcyjna, powierniczka tajemnic zimna jak lód, a ty sam zamieniasz się w pochłoniętego pracą nudziarza.
patrz tato, jestem już dorosły
patrz tato, jestem już dorosły
11.06.2008 :: 00:16
trzeba było ją udusić, kiedy jeszcze była nieskalaną radością - podpowiadam sobie, kiedy znajduję jej kolejne zdjęcie w sieci. Tym razem figuruje na 257 stronie spisu dziwek prezentując swój tajemniczy uśmiech numer sześć.
Ten z nocy pod gwiazdami.
Teraz jest dwupłciowa, dwulicowa, dwuwyznaniowa.
jak dobrze to znasz. jesteś ignorowany i zamieniasz się w cichego tropiciela. kolekcjonera jej profili, fotografii, komentarzy, upodobań. działasz jak psychopata, bo jesteś psychopatą. a gdzieś tam po drugiej stronie pięknooka ofiara jeszcze o niczym nie wie. póki nie pękniesz.
tak jakby w jej sercu zmieścili się wszyscy prócz ciebie - podpowiada mi agresja przez lewe ramię, kiedy przyjaciel prosi o pomoc w leczeniu pryszczycy. albo gdy przyjaciółka prosi o odwiedziny zanim podejdzie do kolejnej próby samobójczej.
trzeba było zostać kolekcjonerem dziwek - podpowiada mi siostra erotyka. już byś ją miał. a teraz pozostanie ci tylko niesmak, nienawiść. i ty sam.
(ładne spostrzeżenie na dziś: wszyscy mężczyźni w mojej rodzinie mają czerwone oczy)
Ten z nocy pod gwiazdami.
Teraz jest dwupłciowa, dwulicowa, dwuwyznaniowa.
jak dobrze to znasz. jesteś ignorowany i zamieniasz się w cichego tropiciela. kolekcjonera jej profili, fotografii, komentarzy, upodobań. działasz jak psychopata, bo jesteś psychopatą. a gdzieś tam po drugiej stronie pięknooka ofiara jeszcze o niczym nie wie. póki nie pękniesz.
tak jakby w jej sercu zmieścili się wszyscy prócz ciebie - podpowiada mi agresja przez lewe ramię, kiedy przyjaciel prosi o pomoc w leczeniu pryszczycy. albo gdy przyjaciółka prosi o odwiedziny zanim podejdzie do kolejnej próby samobójczej.
trzeba było zostać kolekcjonerem dziwek - podpowiada mi siostra erotyka. już byś ją miał. a teraz pozostanie ci tylko niesmak, nienawiść. i ty sam.
(ładne spostrzeżenie na dziś: wszyscy mężczyźni w mojej rodzinie mają czerwone oczy)
01.06.2008 :: 11:01
(gdyby jeszcze ktokolwiek kiedykolwiek miał jakiekolwiek pierdolone kurewskie wątpliwości - Chciałbym być emo. Bardzo kurwa chciałbym być)
przelecieli ją już wszyscy oprócz ciebie
w koszu na śmieci jest zużyta, choć pusta prezerwatywa.
wszyscy.
drzwi do pokoju Tylera jeszcze nigdy nie były zamknięte.
bo jesteś trędowatym impotentem i jako taki możesz nie rozmawiać z nikim przez tydzień, miesiąc albo i rok. powinieneś się już dawno przyzwyczaić. w kuchni stoją jakieś napoczęte butelczyny drogich alkoholi. pieprzony Pan Przepych. Zgniłe spleśniałe truskawki.
Nie-emo nie-uprawia seksu na trzeźwo ani w złej oprawie. Ani seksu nie-higienicznego, nie-sterylnego, nie-wyrachowanego.
Możesz znaleźć w mojej kuchni niedopite drinki i owoce których nazw nie jestem pewien.
Nie-emo uprawia seks nie-emocjonalny. Jak ranienie się penisem.
żyję za trzy złote dziennie. jak żebrak.
przelecieli ją już wszyscy oprócz ciebie
nie jesteś godzien
nie chcesz być godzien
wiesz przyjaciółko moja
stoję nad krawędzią końca
i uśmiecham się.
przelecieli ją już wszyscy oprócz ciebie
w koszu na śmieci jest zużyta, choć pusta prezerwatywa.
wszyscy.
drzwi do pokoju Tylera jeszcze nigdy nie były zamknięte.
bo jesteś trędowatym impotentem i jako taki możesz nie rozmawiać z nikim przez tydzień, miesiąc albo i rok. powinieneś się już dawno przyzwyczaić. w kuchni stoją jakieś napoczęte butelczyny drogich alkoholi. pieprzony Pan Przepych. Zgniłe spleśniałe truskawki.
Nie-emo nie-uprawia seksu na trzeźwo ani w złej oprawie. Ani seksu nie-higienicznego, nie-sterylnego, nie-wyrachowanego.
Możesz znaleźć w mojej kuchni niedopite drinki i owoce których nazw nie jestem pewien.
Nie-emo uprawia seks nie-emocjonalny. Jak ranienie się penisem.
żyję za trzy złote dziennie. jak żebrak.
przelecieli ją już wszyscy oprócz ciebie
nie jesteś godzien
nie chcesz być godzien
wiesz przyjaciółko moja
stoję nad krawędzią końca
i uśmiecham się.
16.01.2008 :: 22:58
wracając siadasz obok dziewczyny
tak grubej
że jej udo wylewa się na twoje
ciepłem
to mistyczne przeżycie
coś oznacza
na pewno oznacza to coś.
byłoby z niej dużo mydła.
tak grubej
że jej udo wylewa się na twoje
ciepłem
to mistyczne przeżycie
coś oznacza
na pewno oznacza to coś.
byłoby z niej dużo mydła.
11.01.2008 :: 06:36
etap pierwszy walki nowo poczętego karierowicza z rozchybotanym awangardzistą to ten, kiedy jeden drugiemu butem uciska zdrowe śniadanie między zbyt wczesną pobudkę i poranne czytanie prasy. albo kiedy awangardzista godzi się na sumowanie swoich wydatków w jakimś niedoskonałym arkuszu kalkulacyjnym by po poddaniu ich analizie zredukować te mniej
sposób w jaki moje osobowości na siebie wpływają
każe mi sądzić
że nie jestem homoseksualistą
przynajmniej nie psychicznie.
za utrzymanie paznokci w zdrowiu muszę kupić sobie jakiś gadżet. albo zafundować kochankę. najlepiej kilka. za wykonanie wszystkich projektów w terminie urządzę sobie orgię z ich udziałem, a za szybki awans w nagrodę chcę dostać dużą kolekcję irackich filmów porno, które ze stadem swoich nałożnic będę potem odgrywał w realu.
A tymczasem podglądam niewinne twarze dziewczyn śpiących w porannym autobusie, nie zdających sobie sprawy w jakich sytuacjach umieszcza je kolejna moja osobowość.
Obym sczezł.
potrzebne. A skończy się znowu na rzucaniu nałogów, bez których zamieniam się w agresora.
sposób w jaki moje osobowości na siebie wpływają
każe mi sądzić
że nie jestem homoseksualistą
przynajmniej nie psychicznie.
za utrzymanie paznokci w zdrowiu muszę kupić sobie jakiś gadżet. albo zafundować kochankę. najlepiej kilka. za wykonanie wszystkich projektów w terminie urządzę sobie orgię z ich udziałem, a za szybki awans w nagrodę chcę dostać dużą kolekcję irackich filmów porno, które ze stadem swoich nałożnic będę potem odgrywał w realu.
A tymczasem podglądam niewinne twarze dziewczyn śpiących w porannym autobusie, nie zdających sobie sprawy w jakich sytuacjach umieszcza je kolejna moja osobowość.
Obym sczezł.
07.01.2008 :: 21:29
lubię kobiety.
kobiety śpiące w porannych poranionych autobusach o twarzach spokojnych, metalowych, nie zdradzających chęci połknięcia tej rozmarzonej wilgotnej ludzkiej masy, przemielenia, wyplucia w innym miejscu o innym czasie.
by te kobiety potem niczym chochliki w swoich niewygodnych butach biegały przez kałuże goniąc zielone światła na przejściach dla kobiet pieszych, kobiet podskakujących, kobiet wesoło kręcących się jak karuzele gdy w końcu uderzy w którąś kolejna rozpędzona nierealna machina.
z prowadzonym przez nią uśpionym kierowcą - marionetką. gwałcicielem snu.
kobiety w słuchawkach oparte policzkami o spłowiałe resztki przystanków tramwajowych, pogrążone w własnych rytmach, delikatnie zaznaczając ich istnienie podrygiwaniem bioder. albo te z rozchylonymi wargami, kiedy wypatrują kolejnego środka komunikacji mającego je stłoczyć w jednolitej masie, ucisnąć w sobie ich jak najwięcej, a następnie wypluć
w innym miejscu o innym czasie.
za to przytomne dziwki nie interesują mnie wcale.
kobiety śpiące w porannych poranionych autobusach o twarzach spokojnych, metalowych, nie zdradzających chęci połknięcia tej rozmarzonej wilgotnej ludzkiej masy, przemielenia, wyplucia w innym miejscu o innym czasie.
by te kobiety potem niczym chochliki w swoich niewygodnych butach biegały przez kałuże goniąc zielone światła na przejściach dla kobiet pieszych, kobiet podskakujących, kobiet wesoło kręcących się jak karuzele gdy w końcu uderzy w którąś kolejna rozpędzona nierealna machina.
z prowadzonym przez nią uśpionym kierowcą - marionetką. gwałcicielem snu.
kobiety w słuchawkach oparte policzkami o spłowiałe resztki przystanków tramwajowych, pogrążone w własnych rytmach, delikatnie zaznaczając ich istnienie podrygiwaniem bioder. albo te z rozchylonymi wargami, kiedy wypatrują kolejnego środka komunikacji mającego je stłoczyć w jednolitej masie, ucisnąć w sobie ich jak najwięcej, a następnie wypluć
w innym miejscu o innym czasie.
za to przytomne dziwki nie interesują mnie wcale.
02.01.2008 :: 21:19
Ładne sformułowanie na dziś:
Klinika odsysania osobowości.
Filtruję słownik, literę "A", zaczynam lubić słowo "absorpcja" w odniesieniu do osobowości. Lub do zbioru przekonań. Lub do woli.
Tak blisko anihilacji, pod względem wirusowym.
Kto nigdy jej twarzy w dłoni nie trzymał, ten nie zrozumie.
Klinika odsysania osobowości.
Filtruję słownik, literę "A", zaczynam lubić słowo "absorpcja" w odniesieniu do osobowości. Lub do zbioru przekonań. Lub do woli.
Tak blisko anihilacji, pod względem wirusowym.
Kto nigdy jej twarzy w dłoni nie trzymał, ten nie zrozumie.