lubię kobiety.
kobiety śpiące w porannych poranionych autobusach o twarzach spokojnych, metalowych, nie zdradzających chęci połknięcia tej rozmarzonej wilgotnej ludzkiej masy, przemielenia, wyplucia w innym miejscu o innym czasie.
by te kobiety potem niczym chochliki w swoich niewygodnych butach biegały przez kałuże goniąc zielone światła na przejściach dla kobiet pieszych, kobiet podskakujących, kobiet wesoło kręcących się jak karuzele gdy w końcu uderzy w którąś kolejna rozpędzona nierealna machina.
z prowadzonym przez nią uśpionym kierowcą - marionetką. gwałcicielem snu.
kobiety w słuchawkach oparte policzkami o spłowiałe resztki przystanków tramwajowych, pogrążone w własnych rytmach, delikatnie zaznaczając ich istnienie podrygiwaniem bioder. albo te z rozchylonymi wargami, kiedy wypatrują kolejnego środka komunikacji mającego je stłoczyć w jednolitej masie, ucisnąć w sobie ich jak najwięcej, a następnie wypluć
w innym miejscu o innym czasie.
za to przytomne dziwki nie interesują mnie wcale.
Name:
Komentarze:
10.01.2008 :: 19:09 :: 77.236.0.196
wizjomarek
Faster Ballard.
08.01.2008 :: 14:59 :: 87.207.197.28
pf
śliczne...jeszcze jest kilka innych ciekawych kobiet...:P